sobota, 31 sierpnia 2013

No to chyba czas podsumować wakacje. Będzie krótko. Mimo, że nic ciekawego sie nie działo to jakoś mile (już) wspominam, choć kończą sie u mnie ciulowym humorem ale w sumie z czego tu sie cieszyć..za kilka dni od nowa zacznie się stres, kartkówki, sprawdziany, robienie ściąg i wiele innych nieprzyjemności.  
Patrycja.. dasz rade. 

 



I w spokoju obserwuje jak osoby które miały być 'na zawsze'  oddalają sie bez słowa z nowymi znajomymi...

1 komentarz:

  1. 10 miesięcy męczarni.. tak, dobrze napisane. DAMY RADE! :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz! :)